czwartek, 29 sierpnia 2013

Zamknięty w kłamstwach

Witam, chciałbym przedstawić (jeśli ktoś jeszcze nie zna :3 ) pewien utwór o nazwie Baleron w Kartoflach pod Keczupem zespołu Kabanos
oto On  :

http://www.youtube.com/watch?v=nL0lY561qDs

Urzeka mnie tak z pozoru głupi i nie dojrzały tekst, lecz po 5 przesłuchiwaniu ukazuje drugie dno i skłania do refleksji
Wezmę go na warsztat :)



Mój pokoik taki malutki
Drzwi pozamykane do całego świata

Chciałbym więcej, bardziej i mocniej
    - Jestem opuszczony i odcięty od rzeczywistości nie jestem i nigdy nie będe szczęśliwy.
      Każdy zawsze będzie chciał doświadczyć czegoś nowego, poszukiwać nowych doznań i czuć nowe emocje, szczególnie człowiek młody

Jestem ptakiem, który nie potrafi latać
    - Zdaję sobie sprawę z tego że mogę dużo więcej niż tyle na ile mi się pozwala

Gdzie ja jestem, halo jest tu kto?
Czy ktoś mnie słyszy?
Jeżeli mnie słyszysz, odezwij się

  - Między zwrotkami nie ma refrenu, jest tylko powtarzające się wołanie o pomoc,
   ponieważ stan w którym jestem coraz bardziej mi przeszkadza

   - Wiem że nie jestem sam. Że jest coś innego za ''pokoikiem'' 

 
Mój pokoik nie ma okienka
  - Nic nie jestem w stanie zobaczyć, odkryć ponieważ nikt nie dał mi na to szansy
W kącie leży stara, zardzewiała łyżka
Na stoliku pusty talerzyk
  - Mam bradzo niewiele, tylko tyle aby przeżyć. Zwróciłem na to uwagę ponieważ nie zdaje sobie sprawy iż są inne rzeczy po za tym, co znam
Po podłodze biega przestraszona myszka
  - Nawet mała myszka jest przerażona stanem zamknięcia i mymi próżnymi wysiłkami by tu nie zgłupieć

Pomocy! Czy ktoś może mi pomóc?
Nie wiem gdzie jestem
Proszę, pomóżcie

  - I znów wołanie o pomoc, tym razem przypomina bardziej rozpaczliwą prośbę

Mój pokoik zimny i obcy
  - Nie jest mi tu dobrze, nie jestem wolny, zostałem zamkniety bez mojej woli w obcym miejscu
Wielkim kłamstwem przezroczystym
Jak powietrze
  - W tym momencie został dosłowny stan rzeczy, pokoik to kłamstwo, to bariera kłamstw przez którą nic nie wlatuje ani nie wylatuje
Jest wydęty, pękają ściany
  - Tu pojawia się nadzieja. Czuję że coś jest nie tak, Mały szept?
Takie kłamstwo nie jest w stanie
Więzić wiecznie
  -Dociera do mnie że to tylko kwestia czasu aby prawda wyszła na jaw.

Błagam wypuśćcie mnie
Obiecuję, że nikomu nie powiem, naprawdę

  -Obiecuję że nikomu nie powiem, nieodłącznie kojarzy się z porwaniem, bo tak się właśnie czuję.
Wypuści mnie ktoś?
Halo, no do jasnej cholery
  - Znów cisza mi odpowiada. Po raz kolejny. Mam jej dosyć. czuję frustrację i złość.

Kto, kto, kto mnie tu wsadził
Narzucił, nakazał, wyzyskał, zdradził
  - Zmiana tępa wstazuje nam na rosnące zdenerwowanie.
    Zadaję sobie głosno pytania które mnie męczą od dawna.
    Narzucono mi, wyzyskano a na końcu zdradzono
Żar, żar mojej miłości
Gaszony przez ich puste wartości
  - Zabrać człowiekowi miłość zasłaniając się wielkimi słowami i własnym doświadczeniem. To kojarzy mi się z Romeem i Julią.
   Emocje przeważnie górują nad rozsądkiem, lecz nikt nie może nas niczego pozbawiać
10% z życia wzięte
Proszę o resztę,
 Znów powrót do początku, zamknięto mnie i wychowano w klatce. Gdzie jest to wszystko co straciłem w niej będąc?!
 gotowy jestem
Zedrzeć z siebie twardą skórę
 - Poświęcę wszystko, nawet własną godność by tylko być wolnym
Szukać, błądzić, malować chmury
  - Poświęcę wszystko by znowu móc szukać sensu życia, by móc być jak prawdziwy człowiek który błądzi oraz bym móc tworzyć i się bawić.
Tam daleko odnajdę siebie
Tam daleko prawdę wygrzebie
   - Minie wiele czasu, czeka mnie długa droga do odzyskania normalności, lecz w końcu wygrzebię prawdę :)
Runie mój świat, oburzę się wielce
   -
To że mój dawny świat runie a raczej jego namiastka nic mi nie zrobi, jestem nawet w stanie żartować z tego i brać ironicznie
To mnie uwolni, odpuszczą lejce
 
 -Bo właśnie dlatego będe wolny nie będzie mną nikt sterował
Co mi wpoili, nie ma już sensu
Nigdy nie miało, widzę to wreszcie
   -Byłem cały czas manipulowany i okłamywany. Musiałem się obudzić. Wam tez radzę
Nie wierzę, że
Baleron jest
Potrzebny mi
Bym godnie żył
   -Mimo wszystko trudno mi jest się pogonić z myślą teraz potrzebuje czeoś innego niż dotychczas. Bo człowiek może się przyzwyczaić do wszystkiego
Nie wierzę, że
Keczup to krew
  - Tu podobnie, nie wierze nadal ile kłamstw pokryło moją głowę
Nie boję się
Już nie nabiorę się
   - Chce być silny. Chcę być wolny.
Nie jestem lalką, nie chcę
Być plastikowy, nie chcę
Nie jestem piłką, nie chcę
Biec, gdzie mnie poślą, nie chcę
Nie jestem ścierką, nie chcę
Wycierać mebli, nie chcę
Nie jestem ślepy, nie
Wierzyć w bzdury nie chcę
     - No cóż nikt nie chce :)
Misie są dobre
Misiaczki twierdzą, że
Niebieskie słonie
Lewitują pośród drzew
     - To że ktoś jest dobry i święcie przekonany o czymś...
Misie są dobre
Niestety mylą się
Niebieskie słonie
W ich fantazjach rodzą się
    - ... nie znaczy że ma racje.
Gdy pył opadnie
Zobaczysz, że
   - Czasami wiele szczegółów się dostrzega dopiero gdy opadają emocje
Nie ma bąków
Więc żaden nie mógł ugryźć cię
  - Coś co wydaje się złe i straszne może wcale nie istnieć. Sam musisz wiedzieć czego się boisz
Wszędzie komary
Które wciąż chłepczą twoją krew
  - .. bo okazuje się że wszędzie znajdzie się ktoś kto cię wykorzysta
Nie ma bata
Więc nie potrzebnie bałeś się
   - Nikt tobą nie nie kieruje, sam jesteś kowalem swojego losu :)
Koniec to koniec
Nie płacz, bo tak najlepiej jest
   - I żyj tak by gdy będzie koniec nie płakać bo nikt Ci nie pomoże. Najlepiej przyjąć to na klatę
Nic tak nie dziwi, nic, jak prawda
Nic tak nie dzieli, nic, jak prawda
Nic tak nie uczy, nic, jak prawda
Nic tak nie budzi, nic, jak prawda
Nic tak nie złości, nic, jak prawda
Nic tak nie smuci, nic, jak prawda
Nic tak nie leczy, nic, jak prawda
Nic tak nie przetrwa, nic, jak prawda
   - Prawda jest trudna,
     bywa że dziwi, dzieli, uczy, budzi, złości, leczy. Lecz tylko Ona przetrwa. bez niej żyjemy w małym, ciasnym pokoiku :)
.
.

Mój pokoik nie ma już ścianek
Nie ma dachu, ani drzwi, ani podłogi
Widzę kwiaty, chmury i ptaki
I rozumiem jaki byłem w to ubogi
   - Na końcu uwolniłem się z klatki zbudowanej z kłamstw i obłudy. Sam widzę że świat jest piękniejszy niż mówili i rozumiem że tego mi właśnie brakowało.


Dziękuję.

2 komentarze:

  1. Ot jak czytanie czegoś (mimo że umiem czytać) zajmuje mi cholernie wiele czasu. Musiałam to przetrawić, każdą linijkę oddzielnie. Oczywiście przystopowałam sobie ten utwór w odpowiednim momencie, by czytać i słuchać jednocześnie. Świetne świetne doświadczenie. W końcu doceniłam kunszt Kabanosa.
    Również dziękuję.

    OdpowiedzUsuń