poniedziałek, 28 października 2013

KaWa


Po co wstałem tak wcześnie ? Mógłbym z powodzeniem wciąż spać, śnić zbierać siły wypoczywać po pięciu dniach braku czasu, nauki i funkcjonowania w małym, społeczeństwie szkoły.
Jeszcze jest ciemno ale zaraz wstanie słońce. A ja nie śpię. 

O tej porze moja kawa i tom wiedźmina wystarczają za wszystkie cudy świata, czas tak leniwie płynie że zdaje się stać w miejscu. 
Co parę słów unoszę się znad kartki systematycznie zapełnianego zeszytu i spoglądam przez okno 

Ogród jest przykryty wilgotną pierzyną rosy, a dlaczego ja nie śpię?

Psy nie szczekają, ptaki zamilkły, zatłoczone i głośne ulice teraz opustoszałe wyglądają inaczej w świetle latarni. I nie ma na nich ludzi. Wszyscy śpią.

dlaczego ja wstałem ? 

może żeby zobaczyć inny świat 

poniedziałek, 21 października 2013

Dżem

Stoję tu. Stoję oglądając opromienioną zachodzącym słońcem wąską, pełną liści ulicą z Illusionem na uszach. W rękach gniotę poniesione spod drzewa orzechy.
Razem z nimi gniotę powracające chwilę, gdzie mimo pięknych deklaracji, sparaliżowany bezsilną goryczą nic nie zrobiłem. 

Stałem jak stoję teraz. Lecz nie stałem sam. Stałem oko w oko z moją przyszłością. i patrzyłem jak odchodzi.
Musiała odejść.
Lecz nie w taki sposób. Nic się nie dowiedziałem. Nic nie wiem nadal. 
Gorycz zamieniła się w złość w następnej chwili . W złość na samego siebie. 

Od ściśniętych palców odpłynęła krew. Lecz nie ściskam skorupek brązowych orzechów tylko zwoje listów?  Strzępy zdjęć ?
To bez sensu. Po co wyżywam się na tych przedmiotach. Dlaczego ta złość narasta? 
Lecz nie wyrzucę ich. Nie mogę tego zrobić.

Otrzymałem go zimowego ranka. Nazwałaś się przyszłością w tym liście, dołączyłaś zdjęcie.

czwartek, 17 października 2013

snuff


JEŚLI CI NA MNIE JESZCZE ZALEŻY TO NIE POZWÓL BYM SIĘ O TYM KIEDYKOLWIEK DOWIEDZIAŁ.

http://www.tekstowo.pl/piosenka,slipknot,snuff.html

tak, słowa napisane przez Corey'a Taylora.
Tak bardzo prawdziwe.
I takie trudne do zrealizowania. Ilu z nas potrafi przyzwyczaić się i żyć z psychicznym bólem ? a ilu zrobi wszystko by się go pozbyć.
***

Nic mnie nie trapi lecz słowa do mnie zaczęły przemawiać, nich żyje otwarty umysł



niedziela, 13 października 2013

Rzycie ciąg dalszy

Na warsztat dziś idzie Zeus
http://www.youtube.com/watch?v=mnHmfmd57PM

(...)
Lecz w mojej głowie pełno jest demonów
Każdy z nich szepcze "idź po tej ścieżce
Mimo klęsk wciąż widzę w Tobie zwycięzcę"
.
Dzień w dzień to samo, pieprze przegraną,
Wszechświecie wściekle cie zerżnę jak moją panią!
Ten bajzel mi wpisano w DNA,
Jestem wybrańcem, idę po wygraną, cenę znam
Jest wysoka, pcham się w to bagno nawet kiedy kocham
Dlatego sam bym się spod ziemi wykopał
I ponoć mam już umówioną wizytę u psychologa
Po co? Ma we mnie zabić ambicję bo jest chora?
Zostaw mnie, dzisiaj cię nie chce widzieć
Nie jestem z tych co patrzą w szkło telewizora przy piwie
To nie jest życie, przykro mi mam wyższe cele
I niszczę wiele. Odejdź zanim zniszczę Ciebie.


Tak, jestem mało oryginalny wstawiając teksty popularnego Zeusa, lecz trzecia zwrotka zdaje się przemawiać do mnie i tylko do mnie.

Codziennie będę ponawiał nieudane próby dokonania czegoś, co zmieni moje życie, czegoś wielkiego, co nada mu sens. Nie ważne że jeszcze nigdy mi się nie udało,
Jestem panem swojego życia?
Taka jest moja natura. Mam gdzieś głęboko wpisaną potrzebę udowadniania własnej wartości
Jestem świadom że wiele poświęcam. Ale przecież jestem wybrańcem (XD) . Wierzę w to.
Jestem w stanie wiele wiele poświęcić. Byle by zrozumieć, dokonać, odkryć.


Nie jest no normalne? Powinienem dorosnąć? Nie. Zostaw mnie. Zabicie ambicji w człowieku to zabranie mu młodości..
A ja będę się bronił. Tak to widzę

                ***

''Jesteś psychiczny" - nie, mam bujną wyobraźnię :3



wtorek, 8 października 2013

Dialog


- Napisz coś. No napisz, dyscyplina śliwo. Czyżbyś stracił zapał? - cichy głos pyta ilekroć siadam przed komputerem.

Nie, nie straciłem zapału.

- Nie masz czasu na samorealizację? Aż tyle się uczysz? Czy może już wypaliłeś się? Przekazałeś już wszystko?

Nie, cały czas produkuje nowe myśli, ale nie mam chęci, nie widzę sposobu by je tu uzewnętrznić. Nie chce zamykać ich w sobie, ale nie wiem często jak ubrać stan ducha w słowa

- Tylko o przygnębiających rzeczach umiesz pisać ? Chcesz się dowartościować, wprowadzić w melancholię innych, czy może po prostu wyżywasz się tu?

Sam nie wiem. Może jest tu wszystkiego po trochu. Nie muszę pisać regularnie, piszę kiedy czuję potrzebę

- A co jak już jej nie poczujesz?

Wtedy szare życie zarazi mnie swą barwą. Muszę iść. Odpocząć. Pomyśleć

- I znów nic nie napisałeś. :c